Malinowski: Na boisku nie będzie sentymentów

11/01/2018

Inauguracja drugiej rundy plusligowego sezonu zasadniczego nie poszła po myśli Espadonu. W pierwszym spotkaniu roku 2018 szczecinianie ulegli we własnej hali Indykpolowi AZS Olsztyn w stosunku 0:3. W najbliższy piątek podopiecznych Michała Gogola czeka kolejne trudne zadanie, tym razem wyjazdowy mecz przeciwko Cuprum Lubin.

– W konfrontacji z Olsztynem zdecydowanie nie zagraliśmy na swoim poziomie, więc po zakończeniu spotkania byliśmy rozczarowani i wkurzeni – wspomina Mateusz Malinowski, atakujący Espadonu. – Szkoda, że popełniliśmy aż tak dużo błędów i w zasadzie w ogóle nie zaprezentowaliśmy swojej gry. W jednym secie podgoniliśmy w końcówce takim delikatnym zrywem, ale z kolei w innej partii dostaliśmy do czternastu. Wydaje mi się, że w niedzielę zawiodły w zasadzie wszystkie elementy. Musimy szybko wyrzucić tę porażkę z głowy i skupić się na tym, aby w Lubinie wszystko wyglądało już zdecydowanie lepiej. Na pewno trzeba znowu solidniej spisywać się na zagrywce i przede wszystkim poprawić skuteczność ataku w pierwszej akcji po przyjęciu.

Okazja do rehabilitacji nadarzy się w piątek o godzinie 18:00. To właśnie wtedy powinien się planowo rozpocząć pojedynek w Lubinie. Rywale w szesnastu dotychczasowych kolejkach uzbierali na koncie dwadzieścia pięć punktów (o dwa więcej niż Espadon) i zajmują ósmą pozycji w tabeli (szczecinianie plasują się o jedno miejsce niżej). Pierwsze starcie obu ekip miało miejsce 4 października 2017 roku i w stolicy Pomorza Zachodniego nieznacznie lepsi okazali się wówczas goście, którzy po bardzo emocjonującym widowisku zwyciężyli 3:2.

Piątkowy mecz będzie wyjątkowy dla atakującego Mateusza Malinowskiego, który w Cuprum spędził dwa ostatnie sezony. – Mecze z byłym klubem zawsze traktuje się troszeczkę inaczej. Wracam do miejsca, gdzie mam wielu przyjaciół, znajomych oraz ludzi, którzy przez ostatnie dwa lata sporo mnie wspierali. Znam tę halę, dobrze mi się na niej gra i ten powrót na pewno będzie przyjemny. Na boisku nie będzie jednak miejsca na żadne sentymenty, ponieważ jedziemy tam, aby pokazać wolę walki oraz charakter i wracać do Szczecina z punktami.

Galeria

20180118_espadon_104 20180118_espadon_103 20180118_espadon_102 20180118_espadon_101 20180118_espadon_100 20180118_espadon_099