Musimy odbudować się mentalnie

12/01/2018

W takiej sytuacji Espadon jeszcze w tym sezonie nie był. Po dwóch porażkach czeka Was kolejne trudne starcie na wyjeździe w Lubinie.

Michał Gogol  – Czeka nas na pewno bardzo trudne zadanie. Co najmniej  z dwóch powodów. Po pierwsze gramy z mocną drużyną, która jest już w komplecie. Miała swoje problemy, w dużej mierze zdrowotne w pierwszej rundzie, kontuzje, urazy wykluczały wielu zawodników, ale to już przeszłość. Po drugie my jesteśmy w tej chwili w trudnym momencie, gdzie szukamy troszeczkę naszej formy, bo w okresie świąteczno-noworocznym widać, że dobra dyspozycja uciekła.  Pracujemy teraz nad tym, żeby przede wszystkim wrócić do dobrej gry. Najpierw musimy poprawić się pod względem mentalnym, żeby nie wpaść w jakiś poważniejszy dołek. Później także pod względem stricte fizyczno-technicznym. Trochę przygaśliśmy, ale robimy wszystko, żeby jak najszybciej wrócić do swojej już prezentowanej gry. Myślę, że będzie to dla nas bardzo ciężki mecz. To w końcu wyjazd i to w trudnym dla nas momencie. Ale trzeba się przełamywać, trzeba walczyć, co przecież pokazywaliśmy w tym sezonie wielokrotnie, praktycznie z każdym rywalem. Złapaliśmy małą zadyszkę i mały dołek formy. W naszych głowach jest klucz do tego, by z niego jak najszybciej wyjść.

Najsilniejsze strony Cuprum Lubin?

MG: Michał Masny, Łukasz Kaczmarek, Robert Taht. To jest trio które stanowi o tożsamości tej drużyny. Każdy z tych trzech zawodników jest niezbędny do skutecznej gry drużyny z Lubina. Taht wrócił po dłuższej przerwie związanej z urazem kostki, Kaczmarek jest w tej chwili jednym z najlepiej punktujących w lidze, dostaje bardzo dużo piłek i ciągnie tę drużynę w ataku. Od niego tak na dobrą sprawę zależały wielokrotnie losy spotkań. A Michala Masnego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest to niezwykle ograny ligowy rozgrywający, dla mnie to jeden z top 3 rozgrywających w PlusLidze – oczywiście nie będę zdradzał ostatecznej kolejności na tej pozycji (śmiech), ale przecież każdy może się domyślić o kogo chodzi. Nie jest łatwo przygotowywać się do meczu przeciwko niemu. Trzeba w trakcie meczu sporo improwizować. Ma jednak jak każdy kilka zagrań, w których jest szczególnie dobry i na nie musimy się najlepiej przygotować. A tu o dziwo mamy się czym pochwalić, bo nawet jak przegrywamy, to nasze czytanie gry rywala jest wciąż na niezłym poziomie. Ostatnio raczej zawodziły nas rzeczy związane z wyprowadzaniem przez nas samych akcji, zwłaszcza w kontrataku.

W ostatnich meczach rywale regularnie punktowali nas blokiem. Czy to duży problem?

MG: My ogólnie jesteśmy drużyną, która jest często blokowana w lidze. Ale to nie usprawiedliwia ostatnich dwóch spotkań, w których dodatkowo często traciliśmy zwyczajnie głowę i atakowaliśmy przez środkowych. W starciu z Resovią mieliśmy tam bardzo wysokich Możdżonka oraz Lemańskiego i niestety przy nich straciliśmy zimną głowę. Chcieliśmy na siłę atakować przez nich i to musiało kończyć się blokami. Z kolei w ostatnim spotkaniu nasz atak wyglądał słabo. Bardzo dużo niedokładności, bardzo dużo błędów. Nie skończyliśmy dwóch piłek na czystej siatce i 3-4 na pojedynczym bloku. To nawet nie tak, że ich nie skończyliśmy, my te piłki wyrzuciliśmy w aut. To pokazuje jak bardzo nie jesteśmy sobą w tej chwili. I dlatego najważniejsze zadanie przed piątkiem to mentalna odbudowa głów siatkarzy. Trzeba się szybko pozbierać. Dobra informacja to fakt, że wszyscy jesteśmy optymistami. Porażki zostawiamy za sobą i patrzymy tylko w przyszłość. Przestańmy patrzeć teraz w tabelę, na punkty. Skupmy się na tym, by nasza gra wyglądała lepiej. Później można myśleć co dalej.

Galeria

20180118_espadon_104 20180118_espadon_103 20180118_espadon_102 20180118_espadon_101 20180118_espadon_100 20180118_espadon_099